Koniec laby, świąteczne jaja już zjedzone, forma odbudowana więc można ruszać na trasę! Tym razem wybierzemy się z Kubą w podróż do Kataru. Podobnie jak w zeszłym roku odbędzie się tam druga runda motocyklowych Mistrzostw Świata Cross Country. Wtedy Kuba zajął ostatecznie 10 miejsce wśród motocyklistów, a w klasyfikacji juniorów ustąpił tylko Mohamedowi Abu Issa, który jechał na quadzie. Podczas tegorocznej edycji rajdu głównym celem motocyklisty Orlen Team będzie zmniejszenie dystansu między nim, a czołówką. Dużym sukcesem będzie powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu, ponieważ  w tym roku konkurencja wydaje się być o wiele mocniejsza. Kuba wraca na pustynne trasy po kontuzji, którą odniósł podczas rajdu w Abu Dhabi. Dwa tygodnie wystarczyły żeby w pełni wyleczyć uraz nogi więc nie ma żadnych przeciwwskazań odnośnie uczestnictwa w rajdzie.

Dzisiejszy odcinek specjalny był tylko przystawką do tego co będzie się działo w kolejnych dniach. Był najkrótszym ze wszystkich przygotowanych przez organizatorów i liczył 202 km. Był to również bardzo szybki odcinek, gdyż dzisiejszy zwycięzca Marc Coma przejechał go w czasie 2 godz. 10 min. co dało średnią prędkość 93 km/h. Podium uzupełnili Joan Barreda oraz Sam Sunderland. Kuba Piątek dojechał do mety na 12 miejscu (10 wśród motocyklistów).

etap 1

Dzisiejszy odcinek nie należał do najłatwiejszych. Był bardzo szybki i trudny nawigacyjnie. Początkowo jechało mi się bardzo dobrze, ale im było bliżej mety tym ciężej było mi utrzymać tempo więc skupiłem się głownie na tym żeby nie pogubić trasy. Ostatecznie czas przejazdu był całkiem niezły. W kolejnych dniach postaram się wyeliminować kilka błędów więc liczę, że będzie jeszcze lepiej!

Jutrzejszy etap motocykliści rozpoczną o godz. 7 rano czasu miejscowego. Do przejechania będą mieli niemalże 400 km odcinka specjalnego i 70 km dojazdówek.

Wyniki rajdu można śledzić na bieżąco na stronie organizatora.