Piękna dzisiaj pogoda, warto wyjść na świeże powietrze poruszać się trochę, czy to biegając za piłką czy za psem, można również… wyplewić ogródek, co kto lubi 😛 Wieczorem na ekrany telewizorów wraca piłkarska Liga Mistrzów, czasu dużo nie ma więc nie zanudzam i nadaje przekaz prosto z Abu Dhabi:

– Podczas wczorajszego, drugiego etapu Kuba startował jako piąty więc ruszył w bardzo szybkiej grupie. Niestety zbyt agresywna jazda doprowadziła do dosyć bolesnego upadku już na 18 km. Na szczęście obyło się bez poważniejszych kontuzji.

– Dzisiaj przed startem Kuba odbył konsultację lekarską, która była efektem wczorajszego upadku. Poza uwagami spod znaku „uważaj na siebie dziecko”, doktor nie widział przeciwwskazań, aby motocyklista Orlen Team mógł wyruszyć na trasę.

– Start z 9 pozycji był bardzo dobrą okazją do pogoni za konkurencją. Do tankowania Kuba wypełniał swoją strategię bezbłędnie, jechał szybko i uważnie i kiedy wydawało się, że nic ciekawego już się nie stanie, wtedy…

– 20 km przed metą nasz ulubieniec poczuł, że ma całe mokre spodnie. Kuba zapewnił, że wszelkie potrzeby zdążył załatwić na tankowaniu więc przyczyna tajemniczego „wycieku” leżała gdzie indziej. Okazało się, że odpadł korek od jednego ze zbiorników paliwa. W takim przypadku należy uważać żeby się nie przewrócić, ponieważ można stracić cenne litry paliwa. Jednak największym zagrożeniem w takiej chwili jest ogień, ponieważ w razie pojawienia się najdrobniejszej iskry, Kuba razem z motocyklem cali stanęliby w płomieniach.

– Na szczęście Kuba zachował rozwagę i ostatnie kilometry do mety jechał spokojnie. Dzisiejszy etap ukończył z 10 czasem, jednak różnice nie były duże. W generalce spadł o jedną pozycję jednak i tutaj wciąż ma kilku zawodników w swoim zasięgu.

GEN3