Stało się najgorsze. Defekt…

Defekt motocykla sprawił, że mój udział w 40. Rajdzie Dakar dobiegł końca. Rywalizacja zakończyła się dla mnie na drugim etapie. Po przejechaniu ok. 10 km odcinka specjalnego silnik odmówił posłuszeństwa.

Drugi etap z z Pisco do Pisco z odcinkiem specjalnym o długości 267 km miał być możliwością do odrobienia strat z pierwszego dnia, kiedy za ominięcie waypointa Kuba otrzymał karę dwóch godzin.

Niestety na dziesiątym kilometrze odcinka specjalnego silnik uległ awarii. Na tyle poważnej, że kontynuowanie rywalizacji nie było możliwe. Kuba wraz z motocyklem został przetransportowany do biwaku, a jego start w Dakarze dobiegł końca.