Pogoda zmienną jest – raz burza, raz upał…

Rajd Dakar to najtrudniejsze zmagania rajdowe na świecie. Na każdym kilometrze trasy na zawodników czyhają kolejne niebezpieczeństwa. Piach, kurz, fesz-fesz oraz ogromne wysokości. Aż przechodzi nas gęsia skórka kiedy o tym słyszymy jednak dopiero zobaczenie tego na żywo przedstawia jak piekielnie trudne zadanie czeka każdego uczestnika rajdu żeby dojechać do mety w jednym kawałku.

W tym roku jednak, wszystkie wyżej wymienione źródła obaw i strachu możemy schować w buty, bo na pierwszy plan w tegorocznej edycji rajdu wyłania się pogoda. Nieprzewidywalna niczym kobieta, już od pierwszego dnia rajdu nie daje o sobie zapomnieć. Nad głowami organizatorów zawisła ciemna chmura, podobnie jak u postaci z kreskówek, bo kiedy już wydawało się, że rajd przeniósł się w rejony, gdzie deszcze nie będą dokuczać zawodnikom, okazało się, że panujące tam upały również sabotażują rozegranie wyścigów.

Dzisiejszego dnia zawodnicy mieli do pokonania 285 km odcinka specjalnego, w trudnym piaszczystym terenie i z wieloma pułapkami nawigacyjnymi. Jak się później okazało, etap został skrócony (po raz kolejny w tej edycji), tym razem ze względu na bardzo wysokie temperatury, którym nie mogły się przeciwstawić pojazdy, w szczególności motocykle. Na przykład jeden z faworytów rajdu Paolo Goncalves miał dzisiaj ogromne problemy z chłodnicą i wciąż nie wiadomo jak potoczą się jego losy w dalszej rywalizacji.

Kuba Piątek również musiał zmagać się z problemami. Niestety prawdopodobnie ujawniły się, ukryte dotąd, skutki sobotniego pływania w rzece. Awarii uległ jeden z liczników, który pokazuje motocykliście na którym jest kilometrze trasy. Jest to o tyle „niewygodna” usterka, ponieważ cały roadbook, czyli mapa trasy jest oparta o konkretne pozycje (skręty, drogi, niebezpieczeństwa) które znajdują się na podanych kilometrach. Bez sprawnego licznika, znalezienie odpowiedniej trasy jest praktycznie niemożliwe. Najważniejsze, że udało się dojechać do mety, 37 czas na dzisiejszym etapie pozwolił Kubie na utrzymanie 26 miejsca w generalce. A w niej prowadzi Price, drugi jest Svitko, a trzecią pozycję zajmuje Pablo Quintanilla.

generalka_8 Jutro zawodnicy opuszczą Belen i udadzą się do La Rioja. Po drodze zaliczą odcinek specjalny o długości 278 km na którym znajdzie się najdłuższa sekcja wydm podczas tegorocznej edycji rajdu.

Co powie Kuba?

Dzisiaj był bardzo trudny dzień. Trasa była ciężka, dużo nawigacji, a do tego słońce dosłownie paliło. Wielu zawodników miało problemy z motocyklami i to chyba było głównym powodem odwołania drugie części odcinka. Również miałem małą awarię z licznikiem, ale przy pierwszej okazji udało nam się go wymienić. Później chciałem za wszelką cenę nadrobić stracony czas, jednak pośpiech nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Przydarzyło mi się kilka pomyłek w nawigacji, także efekt był odwrotny od zamierzonego. Później trochę się uspokoiłem i skupiłem na tym żeby jechać spokojnie i bez błędów.