W końcu się wszystko zaczyna. Nadszedł czas, na który czekali wszyscy motocykliści, czyli wiosna. Dla nas sportowców jest to początek sezonu startowego, moment w którym wyjdzie na jaw jak każdy z nas przepracował sezon przygotowawczy podczas zimy. W tym roku akurat na zimę narzekać nie można, w miarę ciepła i co ważniejsze bez śniegu.

imageJa, w sumie jak co roku, postanowiłem wyjechać na przygotowania do Hiszpanii. W sumie 4 tygodnie jazdy pod okiem najlepszych trenerów i z najlepszymi zawodnikami z Polski. Z końcem lutego skończyły się moje europejskie wojaże i trzeba było wziąć się za siłę i kondycję już na miejscu.

Ostatnia prosta przed pierwszą rundą Mistrzostw Świata w Abu Dhabi. Moje pierwsze zawody w tej dyscyplinie i to od razu tak dużej rangi. Wiedziałem że potrzebuję mega mocnej kondycji i wytrzymałości, by w ogóle liczyć na dojechanie do mety, nie mówiąc już o ściganiu się o jakieś porządne lokaty. Także trzeba było wziąć się mocno do roboty, tym bardziej że przez kontuzję w zeszłym roku moja sprawność nie byłaimage na najwyższym poziomie. Starałem się trenować 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Początek marca to przede wszystkim długie dystanse biegowe i rowerowe. Do tego dochodziły ćwiczenia na ergometrze oraz siłownia. Druga połowa miesiąca to już więcej treningów motocyklowych, przede wszystkim w piachu, by być jak najmniej zaskoczonym na pustyni.

Podsumowując mogę powiedzieć, że w takiej formie kondycyjno-sprawnościowej nie byłem od kilku lat. Teraz czas na pierwszy start, od kilku dni nie śpię po nocach, nie mogąc się doczekać wyjazdu. Jakiejś tremy nie mam, bardziej zżera mnie ciekawość i chęć startu, chociaż pewnie im bliżej startu tym ten stres będzie mi się bardziej udzielał. Na ten moment jestem bardzo mocno zmotywowany i gotowy do walki, przy czym nie mogę zapominać, że jest to jeden z najtrudniejszych rajdów świata i nie można się za bardzo podniecić, by gdzieś zaraz nie wydachować. Jadę tam przede wszystkim po naukę, także celem numer 1 jest dojechanie do mety, ale nikt nie mówi że nie można sprawić niespodzianki na pojedynczych odcinkach 🙂 Także trzymajcie mocno kciuki, postaram się nie zawieść!