Za nami drugi etap rajdu Dakar 2016. Po raz kolejny pogoda zmusiła organizatorów do skrócenia odcinka specjalnego. Z ustalonych 314 km odcinka specjalnego, usunięto pierwszych 120 km, ponieważ własnie w początkowej części wczorajszej trasy deszcze najbardziej zniszczyły trasę.

Świetny dzień zanotował główny faworyt rajdu Hiszpan Joan Barred Bort, który wygrał etap do Jujuy. Drugi przyjechał miejscowy zawodnik, a zarazem debiutant Kevin Benavides. Z trzecim czasem na mecie pojawił się Paulo Goncalves. Kuba Piątek po raz kolejny pokazał się z dobrej strony i uzyskał 32 czas. W klasyfikacji generalnej na pierwsze miejsce wskoczył dzisiejszy zwycięzca Barreda, drugi jest Svitko, a podium uzupełnia Benavides. Motocyklista Orlen Team zanotował kolejny awans i obecnie jest na 38 miejscu.

generalka_2

etap_2_mapkaDosyć nieoczekiwanie, motocykliści zaczęli wczorajsze zmagania w „towarzystwie” słoneczniej pogody. Jedyne co mogło wprawiać uczestników rajdu w niepokój to niekorzystne prognozy pogody, które zwiastowały nadejście deszczów mniej więcej w połowie etapu. Można powiedzieć, że kierowcom jednośladów dopisało szczęście i względnie susi dojechali do mety. Inne pojazdy miały więcej pecha jak chociażby ciężarówki, których wyścig został w pewnym momencie zatrzymany przez ogromne opady deszczu. Podczas 2 etapu rajdu po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Kuba, który pod względem nawigacji bezbłędnie przejechał trasę i osiągnął 32 czas.

Co powie Kuba?

Kolejny odcinek został skrócony więc jest mniej jazdy niż na początku przewidywano. W końcu wyszło słońce i przynajmniej my – motocykliści, mieliśmy dobre warunki do ścigania. Inni mieli mniej szczęścia bo dosłownie 30 min. po tym jak dojechałem na metę nastąpiło oberwanie chmury.

Co do trasy, przez większą część jechaliśmy w górach więc droga była dosyć wąska i kręta. W niektórych momentach mocno się kurzyło, ale w pełni skoncentrowany dojechałem do mety bez żadnej pomyłki.

Dzisiaj zawodnicy mają do przejechania prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych etapów podczas całego rajdu. Długość trasy może nie robić wrażenia bo jest to 629 km (429 odcinek specjalny) jednak będzie to etap maratoński. Co to oznacza? Oznacza to, że zawodnicy po przejechaniu dzisiejszej trasy nie będą mieli do dyspozycji mechaników. Wszelkie uszkodzenia będą musieli naprawić sami przy ograniczonym czasie, ponieważ pojazdy trzeba odstawić do zamkniętego parku w określonym czasie po dojechaniu do mety. Także życzymy Kubie szczęścia żeby obyło się bez zbędnych usterek 🙂

Pamiętajcie, że postępy Polaków na rajdzie Dakar relacjonują:

12471680_930049657043108_6323120725751068877_o