Za nami najdłuższy odcinek specjalny tegorocznego rajdu. Zawodnicy mają prawo padać z nóg, bo do przejechania mieli 542 km podczas których każdy dawał z siebie 100%. Najszybszy tego dnia był Toby Price dla którego było to już trzecie etapowe zwycięstwo podczas rajdu. Drugi na metę przyjechał Matthias Walkner, a trzeci był Goncalves. Bardzo wysoką formę utrzymuje Kuba Piątek, który uzyskał 22 czas. Raptem dwa dni temu pisaliśmy, że 27 miejsce było dotychczasowym najlepszym wynikiem Kuby na Dakarze. Nie mamy nic przeciwko żeby ta tendencja utrzymała się jak najdłużej 😀 W klasyfikacji generalnej wciąż prowadzi Paulo Goncalves jednak jego przewaga stopniała do 35 sekund. Na drugie miejsce awansował Price, a podium zamyka Walkner. Kuba zaliczył spory awans bo aż o 5 pozycji i aktualnie jest 30.

generalka_5Przed startem do odcinka specjalnego motocyklista Orlen Team miał podstawy żeby obawiać się wyścigu. Przed rokiem właśnie na etapie rozgrywanym na Salar de Uyuni sprzęt naszego zawodnika odmówił posłuszeństwa co zmusiło go do zakończenia udziału w rajdzie. Z pewnością w tym roku pogoda dopisała, bo zamiast opadów deszczu, świeciło słońce, a to zapowiadało ściganie się w kurzu. Od pierwszego pomiaru czasu Kuba narzucił bardzo dobre tempo i plasował się w okolicach 25 miejsca. W pewnym momencie był nawet 19, ale ostatecznie na mecie zameldował się ze znakomitym 22 czasem.

Co powie Kuba?

Jechaliśmy dzisiaj cały dzień dookoła wyschniętego jeziora. Trasa była bardzo techniczna więc trzeba było być przez cały czas mocno skoncentrowanym. Przez ok. 420 km jechałem w kurzu także każde wyprzedzenie kolejnego zawodnika poprawiało komfort jazdy. Ogólnie utrzymywałem całkiem fajne tempo dzięki czemu udało się uzyskać dobry czas.

Jutro dakarowa karawana powróci do Argentyny. Zawodnicy wyjadą z Uyuni żeby po 793 km dotrzeć do Salty, gdzie udadzą się na zasłużony odpoczynek, ponieważ na niedziele zaplanowany jest dzień wolny.