Jak co roku po raz kolejny firma Mxwójcik Marcin Wójcik zorganizowała obóz szkoleniowo-kondycyjny w Hiszpanii na wybrzeżu Costa Brava. Pogoda i tym razem nie zawiodła chociaż w dzień przyjazdu padał rzęsisty deszcz. Wszystko odbyło się według planu.
Obóz trwał dwa tygodnie. Przyjechaliśmy na miejsce w niedzielę 19-tego stycznia i do 1-wszego lutego odbyło się 10-ć treningów motocyklowych oraz dwa treningi ogólnorozwojowe. Może żeby określić czy był to krótki okres czasu i czy był wystarczający przekażę Wam informacje, że zawodnicy przejechali na motocyklach około 25-ciu motogodzin. Uważam, że jest to dosyć dużo jak na dwa tygodnie pobytu. Oczywiście przydałoby się jeszcze więcej jazdy na motocyklach ale niestety z różnych przyczyn nie zawsze jest to możliwe.

Po raz drugi bazą wypadową była nadmorska miejscowość Blanes. Piękna plaża i świetne widoki łagodziły ciężką fizyczna pracę jaką wykonywali zawodnicy.

Można powiedzieć, że nie wiedzieliśmy kiedy dwa tygodnie minęły. Część grupy przebywała w apartamentach w widokiem na Morze Śródziemne a część na terenie kempingu mającego bezpośredni kontakt z plażą.

spain14cKażdy dzień był wypełniony od rana do wieczora. O 9-tej rano był wyjazd na tor. W zależności od ilości przebytych kilometrów dojazdowych rozgrzewka na motocyklach rozpoczynała się pomiędzy 10 30 a 11 30. Następnie odbywał się trening techniczny lub mierzony w zależności od dnia tygodnia. Przez 10-ć dni treningowych byliśmy na 9-ciu torach a więc na jednym z torów byliśmy dwa razy. Dzięki dużej ilości torów, z których korzystaliśmy treningi były bardzo urozmaicone i efektywne ponieważ zawodnicy trenowali na coraz to nowych elementach. Powrót do bazy następował około godziny 17-tej. Posiłek o 18-tej analiza foto/wideo i to jeszcze nie koniec dnia. W celu regeneracji pod wieczór po każdym treningu motocyklowym wykonywaliśmy bieg regeneracyjny na bardzo niskim tętnie zakończony rozciąganiem większości partii mięśni. Dzięki wieczornemu bieganiu zawodnicy czuli się mniej zmęczeni kolejnego dnia. Tak właśnie wyglądał każdy dzień treningu motocyklowego. Jak widzicie raczej wolnego czasu nie było.

Czwartek był dniem ciężkiego treningu ogólnorozwojowego, na który składała się rozgrzewka, ćwiczenia stabilizacyjno-siłowe oraz 10-cio minutowe odcinki biegowe na 90%-wym tętnie. Zaletą tego treningu była sceneria, w której się odbywał. Podczas biegu towarzyszył nam szum fal rozbijających się o plażę oraz widoki otaczające miejscowość Blanes. Popołudnie tego dnia było wolne najczęściej wykorzystywane przez zawodników na wypoczynek lub pracę przy motocyklach. Jedynym dniem wolnym na obozie była niedziela.

Pogoda tym razem była lekko kapryśna. Często padał deszcz ale dzięki temu tory nie były bardzo śliskie i twarde. Przyczepność pozwalała zawodnikom na podejmowanie większego ryzyka przy pokonywaniu zakrętów. Oprócz treningu zakrętów o naprawdę bardzo różnej konfiguracji nie zabrakło sesji skoków.

Bardzo ważnym elementem treningowym były treningi mierzone gdzie zawodnicy bardzo mocno rywalizowali pomiędzy sobą. Można powiedzieć, że każdy w naszej grupie znalazł swojego sparing partnera, co jest bardzo ważne podczas treningu.
Wszystkie treningi odbyły się planowo a więc podsumowując jestem zadowolony z przebiegu całego obozu w Hiszpanii.

źródło: mxwojcik.pl