Czas przygotowań minął! Kto ten okres przebimbał nie ma czego szukać, trzeba być gotowym tu i teraz! Tak jak w szkole, uczymy się określonego zakresu materiału po czym przychodzi sprawdzian, który weryfikuje nabyte umiejętności. W sporcie motorowym taki sprawdzian może być tylko jeden… Jedziemy na zawody!

Tradycyjnie już pierwszą rundę Pucharu Świata w rajdach terenowych będą gościć szejkowie z Dubaju. Dwudniowy rajd wydaję się na pierwszy rzut oka lekką rozgrzewką, ale niech to Was nie zwiedzie niczym pustynna fatamorgana. Ogromne piaskowe wydmy zawsze stanowią duże wyzwanie oraz zapewniają pełno emocji. Skrócony format zawodów sprawia, że każda sekunda będzie na wagę złota, a nawet najmniejszy błąd może pozbawić zawodnika szans na dobry wynik.

W ubiegłym sezonie nie miałem tylu startów ilu bym sobie życzył, ale wykorzystałem ten czas na podreperowanie zdrowia  oraz budowę i wdrożenie strategii, która mam nadzieję pozwoli mi ponownie stanąć na starcie Rajdu Dakar. Do Dubaju wracam po 3 latach, z nowymi celami, nowym zespołem, nowym motocyklem i kilkoma blachami w ciele mniej. Oczekiwania stawiam przed sobą wysokie, w innym przypadku nie byłoby sensu wsiadać na motocykl. Wierzę, że dobrze przepracowałem okres przygotowawczy, co przełoży się na mój wynik. Sezon jest długi i kluczową kwestią będzie utrzymanie stabilnej, wysokiej formy oraz uniknięcie kontuzji i usterek.

Wystartuję na nowym motocyklu marki Husqvarna 450 Rally Replica, takim samym którym dysponują zawodnicy ze światowej czołówki. Wczoraj odbyłem pierwsze testy, które wypadły bardzo dobrze. Dzisiaj czekają nas odbiory administracyjne i techniczne, także jeszcze trochę papierkowej roboty, ale już w piątek psy zostaną spuszczone ze smyczy i w końcu będziemy mogli na nowo poczuć smak adrenaliny i spalin. Ja już nie mogę się doczekać! Widzimy się na trasie!